Jak wygrać z systemem okrągłostołowym?

16 lutego 2016

„Szogun” i reszta
Zbliżające się wybory prezydenckie nie zapowiadają póki co żadnej rewolucji systemowej w Polsce. Prawdopodobnie całe to „święto demokracji” skończy się na zwycięstwie obecnego prezydenta RP Bronisława „Chodź Szogunie” Komorowskiego lub kandydata z ramienia Prawa i Sprawiedliwości – Andrzeja Dudy. Pozostałe partie obecne w Parlamencie mają nikłe szanse na to, by ich kandydaci osiągnęli znaczący wynik podczas nadchodzących wyborów.

Jak w tej sytuacji mają się kandydaci „antysystemowi”? Nijak. Można właściwie powiedzieć, że większość oscyluje wokół granicy błędu statystycznego, a część ma problemy z uzbieraniem niezbędnej do startu w wyborach liczby podpisów. Sondaże pokazują, że najlepszy rezultat w tej grupie ma szanse osiągnąć Janusz Korwin-Mikke, który startuje w kolejnych wyborach prezydenckich pod nowym szyldem – Partia KORWIN. Z pewnością rozłam w Kongresie Nowej Prawicy, która wydawała się być wiodącą partią pozaparlamentarną i antysystemową nie wpłynie korzystnie na rezultat w zbliżających się wyborach, a przede wszystkim może zaważyć na porażce wolnościowców w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Jak więc pokonać system okrągłostołowy powstały w Polsce w okresie transformacji, gdy na horyzoncie nie widać nikogo, kto mógłby osiągnąć dwucyfrowy wynik wyborczy?

Prawica razem?
Największym problemem antysystemowców w Polsce jest ich rozdrobnienie. Ciągłe podziały i rozłamy nie służą stworzeniu wartościowej i silnej partii, która mogłaby liczyć się w walce o miejsca w Sejmie i Senacie. Promowanie kolejnych działaczy (by stali się chociaż umiarkowanie rozpoznawalni) trwa niekiedy dłużej niż istnienie danej partii.

Najlepszym przykładem takiego działania jest Janusz Korwin-Mikke, który jest chyba jednym z rekordzistów jeśli chodzi o tworzenie partii politycznych w Polsce. Niestety ostatecznym rezultatem ciągłych „rebrandingów” partii Korwin-Mikkego jest bardzo ograniczony rozwój i marnotrawienie sił działaczy, których kolejne pokolenia zawodzą się i rezygnują z późniejszej działalności politycznej.

Środowiska związane z narodowcami są natomiast ze swojej natury niejednorodne i część frakcji nie wyobraża sobie nawet współpracy z partiami liberalnymi gospodarczo (znacie pewnie hasło „kapitalizm to socjalizm, trzecia drogi – nacjonalizm”). Z drugiej strony wielu wolnościowców reaguje alergicznie na nazwisko „Winnicki”. Jak zatem w tej skomplikowanej sieci interesów odnaleźć pole do współpracy?

Metoda małych kroków
Żeby partie antysystemowe mogły podjąć skuteczną współpracę muszą…zrzec się części własnych ambicji. Niby jest to banalne, ale trzeba skończyć z wojenkami między frakcjami i walką o tron, którym póki co jest sedes. Ciężko jednak wyobrazić sobie, by np. JKM pozwolił na to, by w jego partii rządził ktoś inny niż on sam, ale można rozwiązać ten problem w inny sposób. Każda z partii powinna mieć autonomię jeśli chodzi o działania wewnętrzne, a dopiero podczas wspólnych obrad dochodzono by do konkretnych rozwiązań programowych. Wydaje się to być jedyną opcją, która mogłaby być zaakceptowana przez mimo wszystko odmienne środowiska.

A co z tymi rozwiązaniami programowymi? Niestety, nie można sobie pozwolić na propozycje gwałtownych i przełomowych zmian, jednak muszą być one zdecydowane i wyraźne (najtrudniejsze będzie wyczucie odpowiedniego balansu). Dlaczego? Bo nie chodzi o to, żeby przekonać do siebie przekonanych, tylko powiększyć grono wyborców – szczególnie o osoby niezdecydowane. Jaki w takim razie powinien być program połączonych partii antysystemowych? Główne postulaty powinny uwzględnić interes jak najszerszej grupy obywateli i być umiarkowanie nacechowany ideologicznie.

Przykład? Ograniczenie biurokracji (najlepiej z konkretnymi przykładami zmian, które po wprowadzeniu znacząco ułatwią życie Polaków) oraz ściśle związane z tym zmniejszenie obciążenia budżetu. Nic nie działa tak dobrze jak konkretne przykłady – przeciętny Kowalski, który chciał coś „załatwić” w urzędzie i miał z tym duży problem przypomni sobie o tym gdy usłyszy, że możliwa jest znacząca zmiana na lepsze w tym zakresie. Marnotrawienie czasu przez Polaków obarczonych mnóstwem bezsensownej „papierologii” znacząco wpływa na obniżenie komfortu życia w naszym Państwie.

Innym przykładem punktu programowego, który może dać znaczący wzrost poparcia może być uproszczenie systemu podatkowego. Nie trzeba od razu obiecywać gigantycznego zmniejszenia ucisku podatkowego – wystarczy przedstawić program znaczącego uproszczenia procedur. Obie powyższe propozycje zmian wpływają na ułatwienie życia obywateli w bardzo krótkim czasie, co dodatkowo może wzmocnić siłę oddziaływania na wyborców.

Z tego typu propozycji należy wybrać najlepsze (czyli najbardziej „nośne”, a przy tym akceptowalne przez różne środowiska – bo przecież ograniczenie biurokracji powinno być również w interesie osób o światopoglądzie umiarkowanie lewicowym), a następnie zacząć je promować. Ważną rolę mogłyby przy tym odegrać organizacje pozarządowe, które często mają gotowe programy działania. Wystarczyłoby je przeanalizować i ewentualnie przystosować do swojego programu. Pozwoliłoby to skorzystać z siły oddziaływania pewnych organizacji (np. Centrum im. Adama Smitha, czy Fundacji Republikańskiej), co dodatkowo wpłynęłoby na stopniowe ograniczanie działania łatek „radykałów” przypisywanych partiom antysystemowym przez media głównego nurtu (Kowalski lub inny Nowak mógłby pomyśleć: „W takim razie ten Gwiazdowski, którego widziałem w telewizji wiele razy to też jakiś radykał/faszysta?”).

Nie ma się jednak co łudzić, że nawet przy korzystnych wiatrach w ciągu kilku lat siły antysystemowe będą w stanie osiągnąć w wyborach zwycięstwo i będą mogły samodzielnie rządzić. Póki co podstawowym celem powinno być przekroczenie progu wyborczego, a to pozwoliłoby „od wewnątrz” promować własne inicjatywy i pojawiać się częściej w mediach.

Cały ten projekt wymagałby ogromnych nakładów pracy i nakładów finansowych, ale czy istnieje jakaś pozytywna alternatywa? Opisywana przeze mnie powyżej unia środowisk antysystemowych mogłaby ponadto dzięki wspólnym działaniom stworzyć silne struktury lokalne, co przełożyłoby się m.in na zwiększone możliwości organizacyjne niezbędne chociażby podczas zbierania podpisów przed wyborami (jeden problem z głowy).

Czy jednak (w dużym uproszczeniu) prawica jest gotowa na takie rozwiązanie? Czy osoby decyzyjne są w stanie zrezygnować ze swoich prywatnych ambicji w imię większego, wspólnego celu?

Kamil Glapiński

www.przedsiebiorczykalisz.pl

źródło zdjęcia: ipn.blox.pl

Polub NamZależy.pl

Subskrybuj NamZależy.pl



Loading Facebook Comments ...

Prezes Sądu Najwyższego zapowiada zintensyfikowanie walki z reformą wdrażaną przez obecny rząd

Razem pyta Nowoczesną o aborcję, małżeństwa jednopłciowe i Kościół

Lublin: prezydent Żuk uchylił obrady na temat dekomunizacji nazw lubelskich ulic

Ograniczenie praw rodzicielskich lub odebranie dziecka za brak zgody na szczepienie

Holenderski wywiad ostrzega, że wkrótce będzie miał miejsce kolejny globalny atak cybernetyczny

Wkrótce złożony zostanie wniosek o ułaskawienie osób skazanych za przerwanie wykładu Baumana

Hiillary Clinton przewodniczącą nowej organizacji mającej zapewnić wysoki wynik dla Demokratów w przyszłych wyborach

Kolejny polski przedsiębiorca oskarżony przez środowiska LGBT

Prywatny czeski przewoźnik wkrótce na polskich liniach kolejowych

Niemieckie koszary pełne pamiątek po Wehrmachcie

16-latek nowym doradcą minister cyfryzacji

Trump wprowadził rozporządzenie, zezwalające Kościołom i związkom wyznaniowym na otwarte angażowanie się w politykę

Clinton obwinia szefa FBI za przegrane wybory prezydenckie

Petru przedstawia swoje pomysły zmian w konstytucji, m.in. ograniczenie władzy prezydenta i umożliwienie wprowadzenia euro

Korwin-Mikke: zaborcy przy pomocy Targowicy obalili Konstytucję 3 Maja, by utrzymać w Polsce demokrację

Andrzej Duda zapowiada referendum w sprawie konstytucji

Jarosław Kaczyński o pomnikach swojego brata: każdy, kto jest polskim patriotą, musi być przekonany, że warto, by jego pomniki stały w różnych polskich miastach

Litewska policja nakazała zdjąć polską flagę mieszkance Wilna

SLD przedstawia pomysły na poprawę sytuacji pracowników: tysiąc euro płacy minimalnej i 40% podatek dla najbogatszych

Andrzej Duda: Dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach

Hanna Gronkiewicz-Waltz domaga się delegalizacji ONRu; odpowiedź narodowców

Oświadczenie prezesa Ruchu Narodowego przy okazji 70. rocznicy rozpoczęcia akcji "Wisła"

Kowalski atakuje Macrona: Francja przestała być już stolicą mody i kultury, strach wyjść z domu, jeszcze taki fiut rybny, żabojad jeden będzie Polskę straszył (video)

Tyszka: Jeśli chcemy rzeczywiście wprowadzić zasadę „mój dom, moja twierdza” to powinniśmy ułatwić dostęp do broni palnej

Kolejny sondaż, w którym PO wyprzedza PiS; Nowoczesna poniżej progu wyborczego

Macron domaga się nałożenia sankcji na Polskę

Prezydent Austrii: Jak tak dalej pójdzie to nadejdzie dzień, w którym będziemy musieli poprosić wszystkie kobiety, aby założyły burkę

Narodowcy rozebrali nielegalny pomnik UPA na Podkarpaciu

Politycy Wolności o wycofaniu się przez rząd z ustawy o wycince drzew (video)

Sondaż Kantar Public dla "Faktów" TVN i TVN24: PO wyprzedza PiS

Top